Jego wkład w kształtowanie się kultury nie tylko europejskiej, jest z racji na wielkość trudny do oszacowania. Pomimo olbrzymiego znaczenia gospodarczego dla całego świata, obszar ten jest również niesłychanie zróżnicowany wewnętrznie.
Począwszy od panującego ustroju, poprzez rozkład ludności, a skończywszy na ukształtowaniu terenu. Całość Królestwa przedstawia się barwnie
i wszechstronnie - z jednej strony Londyn jako stolica
i obraz olbrzymiej metropolii,
a z drugiej górzysty bezkres północnej Szkocji.
Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii
i Irlandii Północnej to wyspiarski kraj,
o gigantycznym znaczeniu historycznym, geograficznym i ekonomicznym.
Szkocja z innej perspektywy
Anglicy zamieszkujący południowe części Królestwa, kojarzeni są głównie z konsumpcji piwa, cydru oraz ginu - podczas gdy Szkocja funkcjonuje
w przekonaniu wielu, jako kraj wiodący w produkcji whisky. I nie ma się co temu dziwić
- historycznie kiedy to rozszerzająca się dochodowa produkcja tego dobra, zdobywała rozmach i popularność, nadwyżki zboża z przyjemnością przerabiano na destylat. Urzędnicy, dostrzegając w tym doskonałą sposobność, przystąpili
do nakładania coraz to większych podatków na producentów - im podatki koszty licencji wzrastały, tym producenci uciekali dalej w kierunku północy. Tam wąskie i niedostępne wąwozy, groty czy doliny rzek, skutecznie zniechęcały
poborców podatkowych do poszukiwań. Dodatkowym atutem takiej lokalizacji był dostęp do doskonałej jakości wody i miejsc na przechowywanie aparatury i ewentualnych nadwyżek wyprodukowanego destylatu.
Wyjątkowy kraj
Liczba wszystkich zamieszkałych i niezamieszkałych wysp osiąga liczbę bliską 100. To one w dużej mierze odgrywały i odgrywają nadal olbrzymią rolę w świecie whisky. Dawniej cały obszar zachodniego wybrzeża łącznie z wyspami i półwyspami,
stanowił odrębną społeczność, zarządzaną przez różne klany, które to odbierały i zdobywały na przemian panowanie. Tym, którzy aktualnie sprawowali władzę, nadawano tytuł
„lords of the Isles”, którego tradycja sięga XII wieku.
Władanie wyspami ostatecznie przeszło w ręce króla Anglii w XV wieku i po dziś dzień, najstarsze dziecko płci męskiej panującego brytyjskiego monarchy nosi tytuł „lord of the Isles”.
Dość charakterystyczną cechą Szkocji jest jej
linia brzegowa, postrzępiona i pełna licznych
zatok, półwyspów oraz wysp.
Odmienne techniki produkcji
Obecnie gorzelnie powstają i pracują na obszarze trzech archipelagów Orkadów, Hebryd wewnętrznych i zewnętrznych. Niektóre z destylarni są jednymi
z najstarszych zakładów w Szkocji i powstały już w XVIII wieku. Oddalenie od centralnego
ośrodka handlu i administracji spowodowało wytworzenie swoistego charakteru wyspiarskiej „wody życia”. Brak dostępu lub wysokie ceny za sprowadzany węgiel czy drewno na opał, skierowały oczy mieszkańców na lokalne zasoby. Obszary
te słynące z olbrzymich torfowisk umożliwiły wykorzystanie tego surowca zarówno
do opalania pieców, w których suszono słód gorącym dymem, jak i do ogrzewania alembików
w trakcie destylacji.
W dzisiejszych czasach wzrost popytu na
whisky generuje potrzebę budowania nowych ośrodkówprodukcyjnych - również na wyspach.
Odmienne techniki produkcji i wykorzystanie torfu,
to jedno, ale dojrzewanie beczek z whisky w magazynach usytuowanych często tuż nad morzem, ugruntowało jeszcze jeden aspekt lokalnego smaku. Wiele lat spędzonych w tych warunkach,
przydaje trunkom charakterystyczną słoną morską nutę. Wszystkie te aspekty, sprawiają, że praktycznie każda whisky produkowana na wyspach jest wyjątkowa. Jeśli wywarzana jest przy wykorzystaniu klasycznych lokalnych metod, tworzy
wyjątkowy - inny niż typowe whisky z kontynentalnej Szkocji smak. Z kolei, kiedy produkowana jest na modłę kontynentalną, bez użycia dymnego słodu czy z ograniczonym wpływem morskiego wpływu, to też jest wyjątkowa przez swoją odrębność
na tle innych wyspiarskich gorzelni.
Szkockie wyspy i gorzelnie
To historyczne zagłębie produkcji whisky. Niegdyś znajdowało się na jego obszarze ponad 32 gorzelni. Do dnia dzisiejszego przetrwały zaledwie trzy - Springbank, Glen Scotia oraz Glengyle i nie
należą one do największych gigantów
branży. Prezentują odmienne style, chociaż można doszukać się w nich dość charakterystycznej solankowej nuty.
Idąc dalej na północ, natrafi się na otoczoną zatoką Firth of Clyde wyspę nazywaną miniaturą Szkocji.
Od północy górzysta, a na południu równinna ogrzewana jest ciepłym prądem, który umożliwia rośnięcie drzew palmowych w najcieplejszych
regionach wyspy. Niegdyś obszar ten stanowił podatny teren dla producentów, jednak już w XVIII wieku ilość wytwórców zanikła.
Dopiero rok 1995 otworzył nowy rozdział
i powstała pierwsza gorzelnia o nazwie Arran.
Jej charakter odbiega od typowego wyspiarskiego smaku, jest owocowa, słodka i bardzo kremowa. Od pewnego czasu powstaje w gorzelni destylat
dymny, którego produkcja ma zostać przeniesiona do nowego obiektu na wyspie Lagga.
Ta wyspa lub region jest najbardziej ikonicznym obszarem produkcji whisky. Słynna jako siedziba lordów wysp, dom dziewięciu gorzelni oraz słynne pokłady torfu. Na tym obszarze są wszystkie możliwe style - od bez torfowych poprzez lekko
torfowe, do mocno torfowych. Powstają też tutaj trunki prześcigające się w mianie „najbardziej torfowych whisky świata”. Obszar ten jest swoistym archipelagiem smaków, zagłębiem kultu produkcji
oraz działań marketingowych.
Każdy chociaż raz
w życiu powinien doświadczyć Islay w kieliszku
lub zobaczyć ją na własne oczy.
Ta niewielka wyspa w pobliżu Islay należy do małych producentów whisky. Powstający tutaj charakter trunku, jest wyjątkowo specyficzny - nie będąc skrajnie dymnym, lecz wydobywającym z torfu
i morza to, co w nich najlepsze i zespalający
wszystko w jedną całość.
Jedna gorzelnia na tej wyspie produkuje whisky pod dwiema nazwami Tobermory i Ledaig. Pierwsza lekko dymna, morska i świeża odzwierciedla morską bryzę, podczas gdy druga jest dymna i stanowi doskonałe preludium przed ciężkimi i mocnymi smakami z wyspy Islay.
Dom słynnej gorzelni Talisker, będącej częścią alkoholowego giganta Diageo. Reprezentuje doskonałe połączenie lekko torfowej whisky,
z wyspiarską morskością. Jest to swoista ostoja
i solidna podstawa, od której warto rozpocząć
swój rejs po smakach wysp.
Może i niewiele z pozoru łączy te wyspy, poza położeniem na drodze ku północy. Jednak to właśnie one są domem dla najnowszych gorzelni w Szkocji. Są one często obiektami stworzonymi przez pasjonatów, a nie kolejną inwestycją kapitału gigantycznych koncernów. Warto spróbować trunków z tych miejsc, nie ze względu na wyspiarki charakter, ale na odosobnienie i nowatorskie spojrzenie na biznes świata whisky.
W jego skład wchodzi 67 wysp, a na największej
z nich zwanej Mainland znajdują się dwie najbardziej na północ wysunięte gorzelnie Szkocji. Pierwsza to Scapa, która produkuje dość lekkie, bardzo delikatnie dymne whisky o mocno morskim
charakterze. Tytuł najbardziej północnej gorzelni dzierży niezmiennie słynny i stary Highland Park.
Destylarnia ta łączy średnio dymną whisky,
z wpływem beczek po hiszpańskim winie sherry. Własne połacie torfowisk i suszenie słodu
w gorzelni, daje dużą kontrolę nad wytwarzanym tutaj trunkiem. Wyspy to integralna i odrębna
cześć Szkocji jednocześnie, warto doświadczyć ich stylu, aby zrozumieć trudność w ogólnym opisie
tego, czym w istocie jest szkocka whisky.