Czytaj dalej

Tomatin. Historia wzlotów i upadków





posiadającą historię bogatą we wzloty i upadki.

W historii tej znajdziemy także sporo smaczków i niuansów, które czynią tę destylarnię bez mała wyjątkową w skali nie tylko szkockiego gorzelnictwa.

Zajrzyjmy więc w progi zakładu, który niegdyś był największym tego typu przedsiębiorstwem w Szkocji.

Tomatin jest niezwykle ciekawą gorzelnią,

Zacznijmy od maleńkiej wioski…

Jakieś 25 kilometrów na południowy wschód od miasta Inverness, nad jedną z najdłuższych rzek w Szkocji (Findhorn, około 100 km długości), w dolinie Strathdearn w regionie Highlands leży maleńka wioska Tomatin.

To właśnie tam znajduje się jedna z najwyżej położonych w Szkocji (315 m.n.p.m.) gorzelni – Tomatin.

O położeniu i etymologii nazwy

Leżąca w Górach Monadhliath (pasmo Grampianów Centralnych), wpośród dzikich wrzosowisk destylarnia, swą nazwę zawdzięcza oczywiście wspomnianej wyżej wiosce Tomatin.

Nazwa ta pochodzi z gaelickiego Tom Aitinn i oznacza „Wzgórze jałowca”.

Tak więc, choć niejednemu jako pierwsze przyszło to do głowy, nazwa zakładu nie ma nic wspólnego z… pomidorami.

Początki

Na terenie, na którym znajduje się gorzelnia Tomatin, historia produkcji whisky sięga XV wieku, zaś w wieku XVIII poczęły powstawać nielegalne gorzelnie.

W 1892 roku ogłoszono, że przez Tomatin przebiegać będzie nitka szkockich kolei, toteż pewien autochton z Tomatin, niejaki John MacDougall, rozpoczął starania odnośnie stworzenia gorzelni.

Na fali boomu na whisky ostatnich lat XIX wieku dokładnie 8 czerwca 1897 roku projekt o nazwie The Tomatin Spey District Distillery zainaugurował swą działalność.

The Pattison Crash


Tomatin boleśnie odczuł skutki tzw. „The Pattison Crash” już w kilka lat po swym otwarciu.

A wszystko przez firmę blenderską Pattisons Ltd., stworzoną przez braci Waltera i Roberta Pattisonów w 1887 roku.

Otóż, choć początkowo spółka ta odnosiła wiele sukcesów (nabyła udziały m. in. w Glenfarclas, Oban i Aultmore), jej nietrafione inwestycje oraz niebywała wręcz rozrzutność doprowadziły firmę do zguby już w 1898 roku.

Pierwsze bankructwo

Bracia Pattison finalnie skończyli w więzieniu, 9 powiązanych z Pattisons Ltd. firm zbankrutowało, a kryzys na rynku whisky mocno się pogłębił.

Spadły ceny, spadł też popyt. Tomatin, jako jedna z wielu gorzelni, dostała rykoszetem i w 1906 roku po raz pierwszy musiała zaprzestać produkcji.

Ponowne otwarcie. Tomatin Distillers Co.



Już w 1909 roku pieczę nad gorzelnią przejęła spółka New Tomatin Distillers Co. Ltd. zarządzana przez nowego właściciela zakładu – firmę handlującą dotychczas winem.

Firma ta dysponowała sporym zasobem beczek po winach właśnie, dzięki czemu Tomatin nie tylko został uratowany, ale i zaczął się dlań długi okres wzrastającej prosperity.

W tym okresie gorzelnia dysponowała jedną parą alembików i mocą produkcyjną na poziomie 225 tysięcy litrów destylatu rocznie.

Kolejny boom i wielka ekspansja

Kolejny boom na whisky przypada na lata 60-te XX wieku. Jak grzyby po deszczu powstawały nowe zakłady.

Tomatin nie zamierzał pozostać w tyle, toteż już w 1956 roku zwiększono liczbę alembików z 2 do 4, w 1958 roku do 6-ciu, a w 1961 roku do 10-ciu. W 1964 roku doszedł kolejny alembik (w tej chwili było ich 11).

Finalnie, w szczytowym okresie swej działalności, czyli w 1974 roku, Tomatin posiadał aż 23 alembiki i moc produkcyjną (do końca nie wykorzystywaną) na najwyższym w tym czasie poziomie wśród szkockich gorzelni – 12 milionów litrów destylatu rocznie!

Bolesny upadek. Tomatin niczym… kot



Kryzys lat 80-tych XX wieku Tomatin odczuł nad wyraz boleśnie. W 1985 roku Tomatin ponownie zaprzestał produkcji, w stan likwidacji postawiono również jej właściciela – Tomatin Distillers Co. Ltd.

Na szczęście destylarnię zdołano uratować, choć w tamtym czasie upadło ich w Szkocji naprawdę dużo.

Tomatin był naprawdę nowoczesną, największą i najbardziej ówcześnie wydajną gorzelnią w Szkocji. Kupcy znaleźli się szybko, a Tomatin, niczym…kot, ponownie w swej historii „spadł na cztery łapy”…

Nowy, „japoński” rozdział


Już w lutym 1986 roku Tomatin ponownie wznowił produkcję pod wodzą nowych właścicieli. Byli to Takara Shuzo i Okura & Co., niedawni klienci gorzelni.

To właśnie oni uratowali Tomatin przed odejściem w niebyt.

Stworzyli oni The Tomatin Distillery Company i stali się pierwszymi japońskimi właścicielami szkockiej gorzelni w historii.

Dodajmy, że Takara Shuzo Co. w 1998 roku nabyła udziały w Okura & Co., przez co stała się jedynym właścicielem destylarni.

The Antiquary

W 1996 roku japońscy właściciele nabyli firmę J&W Hardie, a tym samym prawa do istniejącej od 1888 roku znanej marki blended whisky The Antiquary.

Od tej pory destylaty z Tomatin stanowią serce tejże jakże popularnej szkockiej whisky, nazwanej na cześć gotyckiej powieści z 1816 roku napisanej przez samego sir Waltera Scotta.

Punkt zwrotny
w 2002 roku

Od początku XXI wieku w Tomatin zmieniono profil produkcji tak, by to whisky słodowa nabrała większego znaczenia.

Już w 2002 roku liczba alembików spadła z rekordowych 23 w 1974 do „zaledwie” 12 obecnych.

Moc produkcyjna wynosi 5 milionów litrów destylatu rocznie, jednakowoż Tomatin wykorzystuje ją obecnie w zaledwie 50%.

Budowanie portfolio

Tomatin gros swojej produkcji nadal przeznacza do blended whisky (około 80%).

Na szczęście z każdym kolejnym rokiem znaczenie whisky słodowej dla tej gorzelni stale rośnie.

Portfolio tejże powoli się rozrasta. Jeszcze w XX wieku produkowano wersję 10-letnią.

W 2003 roku zastąpiono ją wersją 12-letnią (ponoć lepszą).

W 2004 roku dodano 14-latka, w 2005 25-latka, w 2006 18-latka, w 2008 30 i 40-latka, zaś w 2009 15-latka.

Cù Bòcan, czyli na torfowo

Jako że lekko torfowy słód Tomatin produkuje od 2005 roku (tylko ostatni tydzień w roku!), nie dziwi, że po czasie postanowiono rozpocząć produkcję takowego.

Pierwszy torfowy Tomatin pojawił się w 2010 roku, miał 4 lata i przeznaczony był wyłącznie na rynek japoński.

W 2013 roku po raz pierwszy wydano na świat limitowaną edycję Cù Bòcan (od „psa-ducha” nawiedzającego wioskę Tomatin) Creation, która tworzona jest do dziś w bardzo małych partiach. Do ich starzenia używa się często bardzo ciekawych, rzadkich beczek (np. po koreańskiej wódce shochu).

Produkcja w Tomatin – alembiki i fermentacja



Jak już wyżej wspomniałem Tomatin posiada 12 alembików i moc produkcyjną na poziomie 5 milionów litrów destylatu rocznie (wykorzystuje ją w 50%).

Do fermentacji w 12 kadziach używa się drożdży Mauri. Sama fermentacja jest najdłuższa spośród wszystkich szkockich gorzelni i trwa nawet 168 godzin (czyli tydzień!).

Słód jest nietorfowy lub lekko torfowy (15 p.p.m. – wykorzystywany tylko przez ostatni tydzień w roku).

Destylacja, new make, woda i magazyny



Destylacja jest równie powolna, co fermentacja – 13 godzin trwa pierwsza destylacja, kolejnych 12 godzin druga destylacja.

Moc gotowego destylatu (new make) to 70% ABV, do beczek trafia destylat o mocy 63,5% ABV.

Źródłem wody jest Alt-na-Frith Burn (góry Monadhliath), woda do chłodzenia zaś z pobliskiej rzeki Findhorn.

W 13 magazynach może jednocześnie leżakować nawet do 250 tysięcy beczek jednocześnie.

Obecne portfolio – core range

Obecne dossier gorzelni jest dobrze zbudowane i zróżnicowane.

Podstawowy core range obejmuje wersje NAS: Legacy 43% ABV, Cask Strenght 57% ABV i Dualchas American Oak 43% ABV oraz wersje z oznaczeniem wieku: 12-letnią 43% ABV, 14-letnią 46% ABV i 18-letnią 46% ABV.

Portfolio – Travel Retail i pozostałe


Na rynek Travel Retail przeznaczono wersje: 8-letnią 40% ABV, 16-letnią 46% ABV, 21-letnią 46% ABV i 40-letnią 46% ABV.

Dodatkowo gorzelnia oferuje również 2 whisky z edycji Prestige (30-letnią 46,03% ABV i 36-letnią 46% ABV), edycje limitowane (Vintage: 1993 Single Cask 57,3% ABV oraz Vintage 2008 46% ABV starzone w beczkach po koniaku oraz winach z Montbazillac, Riversaltes i Sauternes).

Na koniec lekko torfowa Cù Bòcan (5 wersji).

Ekologia w Tomatin

Tomatin wyraźnie stawia na nowoczesne i proekologiczne rozwiązania. W 2013 roku zainstalowano tu ekologiczny kocioł parowy na pellet drzewny z okolicznych lasów.

W latach 2019-2021 zajęto się źródłem wody – stworzono nowy jaz i dodano nowe zawory, dzięki czemu zmniejszono zużycie wody o ponad połowę.

Destylacją „zarządza” kocioł na biomasę, zaś jej produkty uboczne, miast na paszę dla zwierząt, trafiają do biogazowni, która przerabia je na odnawialną energię.

Dodatkowo prowadzi się tu wiele działań na rzecz ochrony lokalnej przyrody, a ponad 60% pojazdów jest w pełni elektrycznych lub co najmniej hybrydowych.

Przyszłość w Tomatin

Tomatin jest niezwykle nowoczesną, proekologicznie działającą gorzelnią, w której coraz większe znaczenie odgrywa produkcja whisky single malt.

Co prawda nadal tutejsze destylaty trafiają do blended whisky (przede wszystkim The Antiquary), jednakowoż eksperymenty z różnymi rodzajami beczek oraz powolne fermentacja i destylacja nadające whisky Tomatin gładką, delikatną strukturę sprawiają, że Tomatin rośnie w siłę na rynku i jest coraz bardziej rozpoznawalny.

A własne visitors centre na pewno mu w przypuszczalnej ekspansji na pewno nie zaszkodzi…

Zaglądaj na kukunawa.pl

Po więcej historii i dobrej whisky