Nie tak dawno temu, w katalogu marki Tobermory, 10-letnia whisky została zastąpiona 12-letnim wydaniem. To najmłodsza i podstawowa propozycja szkockiej destylarni, od której warto zacząć swoją przygodę z dramami z wyspy Mull.
Butelkowana
z mocą 46,3% alkoholu bursztynowa whisky, dojrzewała w wyselekcjonowanych beczkach z białego dębu, zanim trafiła do lekko pękatej butelki, zdominowanej przez zielone barwy.
Delikatna, finezyjna, otulająca – idealna dla wielbicieli
złocistej finezji. Na palecie cała masa kremowej wanilii, lekkich owoców, maślanych smaków i akcentów przypraw. Wszystko to podbite orzechowym i dębowym tłem.
Single malt, zaklęty w butelce o niebieskiej etykiecie, swoją premierę miał w 2016 roku i od tego czasu wchodzi w skład podstawowego asortymentu destylarni Tobermory. Biorąc pod uwagę zainteresowanie tym wydaniem, z pewnością pozostanie
w katalogu marki na długo.
18-latek zdobędzie smakosza kremowym charakterem, na który wpłynęła prawie dwu-dekadowa maturacja w dębowych beczkach po bourbonie. W whisky wyczujemy również kwiatowe akcenty, nuty eukaliptusa
i słodycz klonowego syropu.
Zabutelkowany z mocą 46,3% alkoholu dram, czeka w lekko pękatej butelce. Najlepiej smakuje degustowany bez dodatków lub z odrobioną wody. Dębowy 18-latek z pewnością narobi ochoty na więcej.
Kolejna, interesująca ekspresja w asortymencie destylarni Tobermory. Whisky o pięknym, bursztynowym kolorze, spędziła dwie dekady w dębowych beczkach po hiszpańskiej sherry, a następnie została zabutelkowana z mocą 46% alkoholu.
Zachwyci
Was zróżnicowaną paleta smaków i aromatów, zdominowaną przez fale intensywnych przypraw, suszonych owoców, pikantny imbir i słodkie rodzynki.
Nie zabrakło również niezwykle delikatnych elementów dymnych, klasycznych dla
wyspiarskich single maltów. Owocowy 20-latek powstał z myślą o doświadczonych smakoszach, którzy z pewnością docenią jego finezyjny charakter.