Czytaj dalej

SŁODOWANIE
I ZACIERANIE JĘCZMIENIA

O jakości wytwarzanej whisky decyduje wiele czynników – w tym przede wszystkim dobór odpowiednich składników oraz doświadczenie i umiejętności gorzelników. Słodowanie i zacieranie jęczmienia to pierwszy etap, długiego procesu, którego finalnym efektem jest bursztynowy trunek. Sama produkcja niewątpliwie rozpoczyna się od jęczmienia i to właśnie temu składnikowi, poświęcony jest poniższy artykuł.

W drodze do destylarni

Kiedy jęczmień trafia do gorzelni, zawiera około 10% wody.  Na ogół zboże przechowywane jest w zakładzie, w pomieszczeniach znajdujących się na poddaszu. Kiedy jęczmień jest potrzebny, przenosi się go do miejsca, w którym zostaje namoczony. Proces namaczania trwa minimum kilka dni, a jego efektem finalnym jest wilgotność zboża sięgająca 45%. Namoczony jęczmień rozsypuje się – tak, aby mógł swobodnie wykiełkować. Dawniej, w tradycyjnych destylarniach, mokre zboże rozsypywano ręcznie, na betonowej podłodze. Jęczmień leżał tak przez co najmniej tydzień. Współcześnie jednak wyłącznie znikoma ilość zakładów, samodzielnie słoduje jęczmień.

Podczas suszenia, jęczmień jest regularnie obracany, co ma na celu utrzymanie odpowiedniej temperatury i szybkości kiełkowania. Jeszcze kilka dekad temu wykorzystywano do tego drewnianą szuflę. Znakiem współczesności jest między innymi to, że większość zakładów kupuje jęczmień bezpośrednio od słodowni, w których zboże obracane jest mechanicznie – w dużych, prostokątnych skrzyniach lub cylindrycznych kotłach.

Z boku na bok

Słodowanie

W jednym rzucie można zesłodować różne ilości jęczmienia, na które wpływ ma między innymi rozmiar samej słodowni. W komercyjnych słodowaniach zboże wykładane jest w pomieszczeniu przeznaczonym do kiełkowania, gdzie zainstalowano specjalny nawiew, utrzymujący właściwą temperaturę jęczmienia. Cylindry lub skrzynie, w których znajduje się zboże obracają się co 8 godzin – tak, aby ziarna kiełkowały równomiernie i nie splątywały się.

W trakcie procesu kiełkowania ziarna stają się miękkie i lepkie w dotyku. Formują się z nich małe korzonki oraz pędy. Następnie uwalniają się naturalne enzymy, które to rozpuszczają skrobię. Wspomniana skrobia w czasie ucierania zamienia się w cukier. Proces kiełkowania zatrzymywany jest za pomocą suchego powietrza lub – wysuszenia jęczmienia nad torfem.

Korzonki i pędy

Piec

Wykiełkowane ziarno zostaje wyłożone w piecu nad ogniem – unoszący się dym przechodzi przez jęczmień, a następnie ulatuje kominem słodowni. Sam komin ma charakterystyczny kształt – trójkątny daszek o wywiniętych krawędziach. Co ważne – pierwsze zakłady, które budowano z kamienia miały strzechę, a dopiero później powstające gorzelnie wyposażone były w stożkowate kominy. Współczesny wygląd komina to zasługa architekta – Charlesa Cgree Doigna z Elgin, który to zmienił i udoskonalił kształt kominów. Doig zaprojektował komin ze zwężanym, pokrytym kaflami dachem, z którego dym swobodniej uwalnia się na zewnątrz.

Kiedy jęczmień zostaje wysuszony, trafia do kubłów, a następnie zostaje zmielony na zacier. Słód w tym momencie jest już suchy i zawiera spore ilości kurzu. Przed zmieleniem taką masę należy bezwzględnie oczyścić. Słodowany jęczmień trafia do młyna, przy pomocy specjalnego podnośnika.  Na tym etapie bardzo istotne jest precyzyjne wymierzenie czasu ucierania i sumienne nadzorowanie całej procedury.

Zacieranie

Co ciekawe

Zacier

Właściciele gorzelni bardzo często uważnie strzegą składu i charakteru samej wody, która odpowiada za smak wytwarzanej whisky.

Kadzie zacierne mają różną wielkość i odmienny kształt. Najczęściej są one wykonane z miedzi i mają pokrywę.

Sam zacier składa się już z mąki i składników stałych. Trafia on do pojemników, które nazywane są profesjonalnie kadziami zaciernymi – tam miesza się go z wrzącą wodą.

Woda rozpuszcza mąkę

dzięki czemu zawarty w jęczmieniu cukier zostaje uwolniony. Powstaje płyn – brzeczka, który następnie odsącza się u podstawy kadzi, przez drobne otwory w dnie. Wort, czyli brzeczka zostaje schłodzona i przelana do naczyń fermentacyjnych. Składniki stałe są usuwane z kadzi i wykorzystywane jako pasza dla bydła.

W zakładzie Glenkinchie znajdującym się we wschodniej części Niziny Środkowoszkockiej znajduje się muzeum. Można w nim zobaczyć trzewiki, wykonane z płótna, przez francuskich jeńców, w czasach wojen napoleońskich. Owe trzewiki zakładali pracownicy destylarni, kiedy zajmowali się przewracaniem jęczmienia.

Ciekawostki

Zaglądaj na kukunawa.pl

Po więcej historii i dobrej whisky