Kiedy jęczmień trafia do gorzelni, zawiera około 10% wody. Na ogół zboże przechowywane jest w zakładzie, w pomieszczeniach znajdujących się na poddaszu. Kiedy jęczmień jest potrzebny, przenosi się go do miejsca, w którym zostaje namoczony. Proces namaczania trwa minimum kilka dni, a jego efektem finalnym jest wilgotność zboża sięgająca 45%. Namoczony jęczmień rozsypuje się – tak, aby mógł swobodnie wykiełkować. Dawniej, w tradycyjnych destylarniach, mokre zboże rozsypywano ręcznie, na betonowej podłodze. Jęczmień leżał tak przez co najmniej tydzień. Współcześnie jednak wyłącznie znikoma ilość zakładów, samodzielnie słoduje jęczmień.
W jednym rzucie można zesłodować różne ilości jęczmienia, na które wpływ ma między innymi rozmiar samej słodowni. W komercyjnych słodowaniach zboże wykładane jest w pomieszczeniu przeznaczonym do kiełkowania, gdzie zainstalowano specjalny
nawiew, utrzymujący właściwą temperaturę jęczmienia. Cylindry lub skrzynie, w których znajduje się zboże obracają się co 8 godzin – tak, aby ziarna kiełkowały równomiernie i nie splątywały się.
Wykiełkowane ziarno zostaje wyłożone w piecu nad ogniem – unoszący się dym przechodzi przez jęczmień, a następnie ulatuje kominem słodowni. Sam komin ma charakterystyczny kształt – trójkątny daszek o wywiniętych krawędziach. Co ważne
– pierwsze zakłady, które budowano z kamienia miały strzechę, a dopiero później powstające gorzelnie wyposażone były w stożkowate kominy. Współczesny wygląd komina to zasługa architekta – Charlesa Cgree Doigna z Elgin, który to
zmienił i udoskonalił kształt kominów. Doig zaprojektował komin ze zwężanym, pokrytym kaflami dachem, z którego dym swobodniej uwalnia się na zewnątrz.
Właściciele gorzelni bardzo często uważnie strzegą składu i charakteru samej wody, która odpowiada za smak wytwarzanej whisky.
Kadzie zacierne mają różną wielkość i odmienny kształt. Najczęściej są one wykonane z miedzi i mają
pokrywę.
Sam zacier składa się już z mąki i składników stałych. Trafia on do pojemników, które nazywane są profesjonalnie kadziami zaciernymi – tam miesza się go z wrzącą wodą.
dzięki czemu zawarty w jęczmieniu cukier zostaje uwolniony. Powstaje płyn – brzeczka, który następnie odsącza się u podstawy kadzi, przez drobne otwory w dnie. Wort, czyli brzeczka zostaje schłodzona i przelana do naczyń fermentacyjnych. Składniki stałe są usuwane z kadzi i wykorzystywane jako pasza dla bydła.