Czytaj dalej

Roseisle. Rozmach i ekologia.





Wiek XXI to nowa era w świecie whisky. Nowy boom. Z niebytu wydobywa się gorzelnictwo irlandzkie.

Budowane są różnej wielkości gorzelnie na całym świecie. Generalnie – świat idzie mocno do przodu. Również Szkocja nie pozostaje w tyle.

W każdym z regionów buduje się nowe.
Na miarę nowego wieku.

Nowa era w świecie whisky

W niewielkiej wsi

W 2007 roku koncern Diageo, właściciel największej liczby gorzelni w Szkocji (aż 29), ogłosił plany budowy zupełnie nowej gorzelni w Speyside – Roseisle.

Całościowy koszt budowy zakładał budżet w wysokości 40 milionów funtów.

Gorzelnia stanęła w niewielkiej wsi Roseisle (skąd zaczerpnęła swą nazwę), na zachód od Elgin, w gminie Duffus, hrabstwie Morayshire, regionie Strathspey w Speyside, w północno-wschodniej Szkocji. Ta historyczna wieś powstała już w XII wieku.

„Gwiazda Śmierci”

Roseisle to pierwsza tak olbrzymia gorzelnia wybudowana w Szkocji w ostatnim 30-leciu. Plany jej budowy zbiegły się z globalnym kryzysem na świecie. Toteż w co poniektórych gorzelniach należących do Diageo obawiano się, że Roseisle wykluczy je z rynku.

Nowo budowaną Roseisle zaczęto nawet nazywać „Gwaizdą Śmierci” świata whisky. Na szczęście kryzysu na rynku whisky nie widać, wręcz przeciwnie, zaś Roseisle, jak się okazało, od początku była tylko częścią mocarstwowego, wartego miliard funtów, planu zwiększenia mocy produkcyjnych całego portfolio Diageo.

Jak widać obecnie – kierunek obrany przez koncern okazał się być zgoła słusznym…

Od testów po oficjalne otwarcie

Pierwsze testy produkcji w Roseisle rozpoczęły się w 2009 roku.

Niedługo potem, bo dokładnie 11 października 2010 roku, gorzelnia oficjalnie otworzy swe podwoje (zrobi to dyrektor generalny Diageo, Paul Walsh).

Jej celem jest przede wszystkim zapewnienie zapasów słodowej whisky (tu uwaga – o czym za chwilę – różnych jej stylów) do blendów z dossier Diageo – przede wszystkim do Johnnie Walker, Buchanan’s, J&B i Bells.

Energia odnawialna

Roseisle jest częścią daleko zakrojonego planu Diageo związanego z redukcją emisji gazów cieplarnianych, który został zaakceptowany przez inicjatywę Science Based Target.

W tej supernowoczesnej gorzelni kosztem 17 milionów funtów zainstalowano instalację bioenergetyczną, dzięki której odpady poprodukcyjne wykorzystuje się jako energię odnawialną dla zakładu (w ten sposób oszczędza się aż 50% energii!).

Dodajmy, iż Roseisle pomogła całemu Diageo zredukować emisję Co2 aż o 26%, a energia pochodząca z odnawialnych źródeł pomaga także w prowadzeniu słodowni w pobliskim Burghead.

Woda ma ogromne znaczenie

Diageo angażuje się także w kwestii poprawy bezpieczeństwa związanego z brakami i niedoborami wody.

W celu zmniejszenia marnotrawstwa wody zainstalowano tu skraplacze o zamkniętym obiegu.

Firma Dalkia stworzyła tu także zakład rekultywacji wody, dzięki czemu 300 tysięcy m3 płynu wyprodukowanego przez gorzelnię może zostać poddana recyklingowi i zamianie ponownie w wodę zdatną do picia.

Naturalna wentylacja

W Roseisle stworzono także specjalny system naturalnej wentylacji.

Zapobiega on przegrzaniu w miejscu destylacji (tzw. still house), a część gorącego powietrza jest ponownie wykorzystywana w słodowniach.

Produkcja w Roseisle

Roseisle może poszczycić się iście imponującą produkcją na poziomie 10,8 miliona litrów destylatu rocznie. Gros tejże ma trafiać do blendów z dossier Diageo. Nie wyklucza to jednak produkcji osobnej single malt whisky.

Roseisle posiada 2 kadzie zacierne oraz 14 kadzi fermentacyjnych (wszystko ze stali nierdzewnej). Do destylacji używa się aż 14 alembików, z których 12 może przełączać się ze skraplaczy miedzianych na stalowe.

Dzięki temu w gorzelni mogą być wytwarzane 2 typy destylatów – lekki (miedź) i ciężki (stal). Fermentacja trwa 50 godzin (styl ciężki) lub 90 godzin (styl lekki).

Charakter whisky
z Roseisle


Whisky z Roseisle stanowi na ten moment sporą zagadkę. Wiadomo, iż stosowany tu słód jest nietorfowy.

Wiadomo, że gotowy destylat (tzw. new make) ma moc 70% ABV, która redukowana jest do 63,5% ABV nim trafi do beczki. Douglas Murray, Master Blender Diageo, zapach new make z Roseisle określił mniej więcej jako aromat „trawnika po deszczu”.

Dużo zależy jednak od maturacji, jej długości i rodzaju użytych beczek. Nie wspominając o stylu (jednym z dwóch). Na razie – praktycznie same niewiadome.

Portfolio

Gorzelnia, która swą działalność zainaugurowała w 2010 roku, mogłaby już mieć własne portfolio.

Podobno są plany, by takowe powstało. Prawie 11 milionów litrów destylatu rocznie pozwala mieć taką nadzieję.

Natenczas praktycznie wszystko „ląduje” w blendach należących do Diageo.

Jedynym wypustem, który wszak nie zawierał destylatu z Roseisle, lecz powstał specjalnie na okazję jej otwarcia, była blended malt whisky Triumph On the Shoulders of Giants 43% ABV, stworzona z 27 whisky pochodzących z zakładów należących do Diageo.





Najbliższa przyszłość należy najpewniej do ultranowoczesnych gorzelni takich jak Roseisle.

Czy do niej samej – o tym za wcześnie by mówić. Proekologiczna, bardzo wydajna i generująca naprawdę niskie koszty (jest na tyle skomputeryzowana, iż pracuje tu zaledwie 10 osób), jeśli tylko będzie tworzyć dobrą jakościowo whisky, jeśli nie będzie w tyle za trendami, modami, etc., ma wszelkie ku temu dane.

Czas pokaże. Oferta słodowej whisky wręcz konieczna. I koniunktura na rynku whisky – zdecydowanie pożądana!

Przyszłość

Zaglądaj na kukunawa.pl

Po więcej historii i dobrej whisky