Linkwood – perła Speyside w wiejskim otoczeniu

Czytaj dalej

Położona w sielankowych krajobrazach regionu Speyside Linkwood jest jedną z wielu gorzelni, których byt opiera się praktycznie w 100% na dostarczaniu destylatów do mieszanek. Co nie znaczy, że jej historia nie jest ciekawa, a tym bardziej – że produkowana tu whisky jest pośledniej jakości.

Położenie

Gorzelnię Linkwood założył niejaki Peter Brown na terenie własnej posiadłości zwanej Linkwood Estate. Stało się to w roku 1821. Jako że ustawa o akcyzie i legalności produkcji weszła w życie dopiero w 2 lata później, w początkowych latach swego istnienia Linkwood „w teorii” działała nielegalnie. „W teorii” wziąłem w cudzysłów nie bez kozery – otóż właściwa produkcja w gorzelni ruszyła dopiero w 1824/1825 roku. Tak więc zgodnie z literą prawa.

Na początku nielegalna

Linkwood znajduje się w Speyside (północno-wschodnia Szkocja), na obrzeżach ważnego dla produkcji słodowej whisky miasta – Elgin. Znaleźć ją możemy na jego południowo-wschodnich rubieżach. Elgin leży przy ważnej trasie łączącej Aberdeen i Inverness. Mamy tu także rzekę Lossie. W bezpośredniej bliskości miasta Elgin działają także gorzelnie Glen Moray, Miltonduff, Monnochmore, Glenlossie i BenRiach.

Położenie

O znaczeniu nazwy Linkwood wiadomo niestety niewiele. Istnieją źródła mówiące, iż gorzelnia swe miano zawdzięcza posiadłości, w miejscu której stanęła (Linkwood Estate) lub źródłu wody używanej do chłodzenia aparatury w zakładzie (Burn of Linkwood).

Etymologia nazwy

Peter Brown prowadził Linkwood przez niespełna pół wieku, aż do swojej śmierci w 1868 roku. Pieczę nad zakładem w tymże pamiętnym dla historii gorzelni okresie przejął jego syn – William. On to w 4 lata potem zburzył pierwotne budynki destylarni i, z pomocą architekta Catcarta Williama Methvena, odbudował Linkwood od podstaw. W ten sposób zwiększył również produkcję – od 90 tysięcy litrów w 1840 roku do 227 tysięcy w 1874 roku.

Od Petera do Williama

Pod koniec XIX wieku, w 1897 roku, założona została spółka Linkwood-Glenlivet Distillery Co. Ltd., która niebawem znalazła swe miejsce na brytyjskiej giełdzie. W 5 lat później do firmy zawitał Robert Innes Cameron, który zarządzał Linkwood w latach 1902-1932, podobnie jak założyciel gorzelni, Peter Brown, aż do swojej śmierci.

Linkwood-Glenlivet Distillery Co. Ltd.

W 1932 roku, kiedy zmarł Cameron, zakład po niedługim czasie (przełom 1932/1933 roku) przeszedł w ręce spółki Scottish Malt Distillers (SMD). Spółka ta zarządzała Linkwood do 1936 roku, kiedy to oddała ją we władanie Distillers Company Limited (DCL). DCL władało zakładem do 1986 roku, kiedy to rolę decydującą przeniesiono do United Distillers. Ta kostatnia spółka zaś w 1997 roku przekształciła się w Diageo – obecnego właściciela Linkwood.

Od SMD do Diageo

Powszechne niedobory jęczmienia związane z działaniami wojennymi spowodowały zamknięcie gorzelni w latach 1941-1945. Tuż po wznowieniu produkcji kierownikiem zakładu został Roderick MacKenzie, który na tym stanowisku pozostanie aż do 1963 roku. W tym okresie MacKenzie dbał przede wszystkim o to, by praktycznie nic w gorzelni się nie zmieniało. Środowisko wokół Linkwood było dlań tak ważne, iż swego czasu zabronił usuwania…pajęczyn oplatających krokwie na budynkach. Wszystko po to, by whisky z Linkwood zawsze była tak samo dobra.

Wojna i Roderick MacKenzie

W 1962 roku Linkwood przeszła gruntowny remont. Gorzelnię unowocześniono, zelektryfikowano, wymieniono alembiki (na dokładne repliki poprzednich), od tego momentu ogrzewane były one parą. W 1971/1972 roku zbudowano nową, jeszcze nowocześniejszą gorzelnię obok starej. Od tej pory, aż do 1985 roku, obie działały wspólnie – stara na 2 alembikach (Linkwood A) i nowa na 4 alembikach (Linkwood B).

Remont i budowa Linkwood B

W 1985 roku zamknięto starą Linkwood A, którą jednakże ponownie uruchomiono w 1990 roku. W następnych latach (do 1996 roku) stara Linkwood A pracuje „na pół gwizdka” (kilka miesięcy w roku) i wykorzystuje się głównie do eksperymentów. W latach 2011-2013 ostatecznie budynki starej gorzelni zostały rozebrane, zaś nową Linkwood B ponownie zmodernizowano (zainstalowano m. in. nową kadź zacierną, 6 nowych kadzi fermentacyjnych oraz dodano 2 całkowicie nowe alembiki).

Ostatnie lata w Linkwood

Woda do produkcji w Linkwood pochodzi ze źródła Millbuies Spring (jezioro Millbuies), do chłodzenia zaś – z Burn of Linkwood. Słód (najczęściej nietorfowy) pochodzi ze słodowni należących do Diageo (niegdyś gorzelnia posiadała własną słodownię). Linkwood posiada 12,5-tonową kadź zacierną ze stali nierdzewnej, 11 kadzi fermentacyjnych z sosny oregońskiej (długa fermentacja – 75 godzin) oraz 3 pary alembików (powolna destylacja).

Produkcja w Linkwood

Whisky dojrzewa w beczkach po bourbonie lub sherry, we własnych magazynach – zarówno sztauerskich, jak i regałowych (niewykluczone, że część destylatów wywożona jest do magazynów wspólnych należących do Diageo). Roczna produkcja wynosi 3,7 miliona litrów gotowego destylatu rocznie.

Powolna fermentacja i destylacja oraz przede wszystkim nietorfowy słód powodują, że whisky z Linkwood jest delikatna, gładka, świeża, ale i gęsta, w palecie aromatyczno-smakowej bogata w owoce (jabłko, brozskwinia), kwiaty i akcenty trawiaste. Dzięki temu jest smakowitym kąskiem dla blenderów, toteż trafia do blendów nie tylko z portfolio Diageo.

Charakter whisky z Linkwood

Linkwood nigdy nie posiadała własnego portfolio. Tylko 1-2% całości imponującej produkcji trafia do single maltów, reszta do blendów takich jak White Horse, Johnnie Walker, Bell’s, Haig, czy Dimple. Poza nielicznymi oficjalnymi limitowanymi bottlingami funkcjonuje na rynku wersja 12yo 43% ABV z serii Flora & Fauna. Poza tym Linkwood można znaleźć w niezależnym bottlingu, przede wszystkim u Duglasa Lainga, Duncana Taylora oraz Gordon & MacPhail. Ci ostatni współpracują z Linkwood od niemal pół wieku.

Portfolio

Ciężko powiedzieć jaka przyszłość czeka Linkwood. Z jednym właścicielem od dziesięcioleci – na pewno stabilna. Czy gorzelnia pójdzie w stronę własnych wydań? Czy stworzy centrum dla odwiedzających? Świat ku temu zmierza, konkurencja robi się coraz większa, z drugiej strony duży popyt na whisky to głównie duży popyt na blendy. Co nie znaczy, że nie warto po Linkwood sięgnąć z niezależnego źródła. Co to, to nie…

Przyszłość

Po więcej historii i dobrej whisky