Glenfarclas. Prawie 200 lat w rękach jednej rodziny

Czytaj dalej

Glenfarclas ma długą, ciekawą, aczkolwiek nie obfitującą w drastyczne wzloty i upadki historię. Od grubo ponad 150 lat zakładem zarządza jedna rodzina, która zrobiła naprawdę wiele, by jej whisky stała się rozpoznawalna na świecie.

150 lat w rękach jednej rodziny

Multicolour background

Speyside to jeden z najpopularniejszych regionów produkcji szkockiej whisky. Znajdziemy tu bez mała 50 gorzelni słodowej whisky sensu stricte. Glenfarclas jest jedną z tych najstarszych i najbardziej szanowanych w regionie. Dłuższą historią może poszczycić się zaledwie 11 innych zakładów, aczkolwiek…

Jedna z najstarszych w Speyside

Najstarszą gorzelnią w Speyside jest Strathisla, której powstanie datuje się na rok 1786. Choć Glenfarclas licencję na produkcję otrzymała oficjalnie dopiero w 1836 roku (i tę datę przyjmuje się za początek jej działalności), istnieją żelazne dowody na to, iż zakład produkował whisky jeszcze przed 1791 rokiem! Oczywiście – bez zgody władz.

1. Wpierw nielegalnie

Oficjalnie Glenfarclas rozpoczęła swą działalność w 1836 roku za sprawą jej dzierżawcy, Roberta Haya. W 1865 roku Hay umiera, a gorzelnię zakupi jego sąsiad, John Grant. Od tej pory nieprzerwanie aż po dziś dzień Glenfarclas znajduje się w rękach rodziny Grant.

2. Robert Hay i rodzina Grant

Dokładnie 8 czerwca 1865 roku John Grant zakupił gorzelnię Glenfarclas oraz farmę zwaną Recherlich, na której zakład był umiejscowiony. Całkowity koszt zakupu wyniósł 511,19 funtów. Aby upamiętnić tę chwilę w 2015 roku, na 150-lecie tego wydarzenia, wydano specjalną wersję Glenfarclas Family 511.19.Od. Powstało jedynie 12 tysięcy butelek tej świetnej whisky.

3. 511,19

Choć Glenfarclas pozostaje w rękach rodziny Grant od 1865 roku, w historii gorzelni znajdziemy jedno odstępstwo od tego faktu. Otóż w 1895 roku Glenfarclas nawiązał współpracę z braćmi Pattison, ówcześnie wiodącymi blenderami na rynku. Ten krótki mariaż trwał jedynie do 1898 roku, kiedy bańka na rynku pękła, a bracia Pattison trafili do więzienia.

4. Mariaż z Pattisons

Spółka z braćmi Pattison zwana Glenfarclas-Glenlivet Distillery Co. przetrwała tylko 3 lata, a konsekwencje jej upadku stały się przestrogą, która jeszcze bardziej scaliła rodzinę Grant. Już w 1900 roku firma przekształciła się w J&G Grant Ltd., spółkę, która do dziś, z nieodzowną pomocą obecnie 6 pokolenia familii, z sukcesami zarządza gorzelnią Glenfarclas.

5. J&G Grant

O całej rodzinie Grant można by napisać naprawdę sporo, natomiast warto pochylić się nad niejakim George’em Scottem Grantem. Sprawował on funkcję prezesa spółki i zarządcy gorzelni przez 52 lata (1950-2002). To jemu Glenfarclas zawdzięcza dzisiejszą popularność – wszak to on postanowił zwiększyć zapasy whisky z różnych roczników na taką skalę, że dziś wszystkie destylarnie tychże zapasów Glenfarclas zazdroszczą.

6. George Scott Grant

Glenfarclas gładko przechodził poprzez kryzysy budując swą własną, słuszną zresztą politykę. Dzięki temu była to jedna z pierwszych gorzelni, która otworzyła własne centrum dla odwiedzających (1970 rok). Ilość alembików urośnie zaś w 1960 roku z 2 do 4, a w 1976 roku dochodzą kolejne 2, dzięki czemu roczna produkcja dojdzie do 4 milionów litrów destylatu.

7. Rozwój w II połowie XX wieku

Ważną dla Glenfarclas, i nie tylko zresztą, datą jest rok 1968. Wtedy to pojawi się wersja cask strenght whisky Glenfarclas, która obecnie zwana jest Glenfarclas 105. Jakość tej whisky oraz to, że była jedną z pierwszych takich na rynku spowodowały istne szaleństwo w świecie whisky na punkcie destylatów przelewanych do butelek z naturalną mocą beczki.

8. Pionierzy cask strenght

Portfolio Glenfarclas jest imponujące, tym bardziej, że gorzelnia nie jest przychylna niezależnym bottlerom (można spotkać niezwykle rzadkie bottlingi zwane Blairfindy). Podstawowy range obejmuje wersje od 10 do 40-letniej, poza tym mamy wersję cask strenght 105 oraz ogromną edycję limitowanych Glenfarclas Family – 43 whisky z roczników od 1952 do 1994 roku. Nie wspominając o 360 butelkach 60-latki…

9. Portfolio

Gdzie znaleźć Glenfarclas? Otóż leży ona nieopodal wioski Ballindalloch nad rzeką Spey, tuż obok wzgórz Ben Rinnes, w północno-wschodniej Szkocji. Niedaleko stąd do kilku innych zakładów, m. in. Ballindalloch, Cragganmore, czy Knockando. Co do nazwy – pochodzi ona oczywiście z gaelickiego i oznacza „Dolinę zielonej trawy”.

10. Położenie i nazwa

Glenfarclas, o czym mało kto wie, na początku swej przygody produkowała także inne alkohole (m. in. brandy i gin). Ale whisky to jest to, z czego zasłynęła. Sekret gorzelni tkwi w opalaniu alembików bezpośrednio ogniem (unikalna dziś metoda) oraz maturacja przede wszystkim w beczkach po sherry.

Sekret tkwi w sherry

Po więcej historii i dobrej whisky