Whisky w układzie periodycznym
Elements of Islay to seria whisky butelkowanych przez niezależnego dystrybutora, w małych partiach, spośród wyselekcjonowanych beczek, których wybór powierzono ekspertom z branży. Twórcy tego projektu chcieli w pełni ukazać różnorodność trunków, produkowanych na jednej małej wyspie, która została wyniesiona do rangi jednego z sześciu regionów produkcji whisky w Szkocji. Chcąc w pełni zachować i ukazać charakter oraz osobowość, trunki nie są poddawane procesowi filtracji na zimno ani barwione karmelem. Dymny, fenolowy niemal „chemiczny” charakter słodowych destylatów z wyspy Isle of Islay, stał się inspiracją dla kanwy, w której utrzymane są butelki, etykiety oraz nazewnictwo każdej z edycji. Małe butelki kształtem nawiązujące do fiolek na odczynniki, opatrzone są małymi etykietami o niemal aptecznym wyglądzie, na których widnieją symbole nawiązujące do skrótów znanych z lekcji chemii.
Wszystko to sprawia, że trunki prezentują się w odrobinę inny sposób, ukazując whisky z Islay w bardziej nowoczesnym stylu.
Podstawowym produktem dla marki, jest stała linia blended malts whisky butelkowana pod szyldem „PEAT”
w dwóch edycjach - full proof o zawartości alkoholu na poziomie 59,3% oraz częściej spotykanej 45% mocy. Podczas gdy tamte dwa trunki dostępne są w stałej niezmiennej ofercie, kolejne trunki butelkowane są partiami opatrzonymi
w etykiety z symbolami przypominającymi dwuliterowe skrócone nazwy pierwiastków z układu okresowego. Każdy skrót opatrzony jest - podobnie jak na tablicy okresowej Mendelejewa, cyfrą, która w odniesieniu do pierwiastka określa
jego liczbę atomową - tak w przypadku tych trunków oznacza numer edycji.
Seria ta to nowoczesne, mocne, klarowne i reprezentatywne podejście do zagadnienia trunków, z jednego z bardziej charakterystycznych obszarów produkujących whisky w Szkocji. Opakowanie skutecznie przykuwa wzrok na półce sklepowej oraz za ladą barową, intrygując swoim kształtem i nawiązaniem do nazw pierwiastków.
Produkt doskonale odpowiada młodszym i mniej przywiązanym do tradycji konsumentom. Poprzez innowacyjny design nawiązujący do nauki, farmacji czy chemicznej symboliki, edycje odzwierciedlają medyczny styl trunków z wyspy. Charakter
i symbolika tej serii jest niepowtarzalna pośród innych marek dostępnych na rynku.
Niezmienną częścią serii Elements of Islay są blended malty, butelkowane jako peat z mocą 45% i full proof z zawartością alkoholu bliską 59%. Do zestawienia tych edycji, wykorzystuje się single malty z różnych gorzelni z wyspy. Ich połączenie ma zaowocować trunkiem o doskonałej pijalności, oddającej w pełni wielowymiarowy charakter Islay. W skład edycji limitowanych wchodzą trunki zestawiane w małych partiach lub rozlewane z pojedynczych beczek.
Każda edycja ma swój niepowtarzalny literowy skrót, odnoszący się do nazwy gorzelni lub związanych z nią określeń oraz cyfrę nawiązującą do numeru partii produkcyjnej. Na butelce odnaleźć można również podpis osoby odpowiedzialnej
za jej zestawienie, do którego wykorzystuje się trunki dobierane pod względem smakowym, a nie wiekowym. Przyświeca temu założenie, że nie wiek decyduje o charakterze trunku, a profil smakowy, jaki sobą reprezentuje. Chcąc podtrzymać
pełną autentyczność sensoryczną, butelkowanie odbywa się bez filtracji, barwienia karmelem oraz rozcieńczania woda.
Trunek ten powstaje z połączenia blisko 60 różnych beczek, z wybranych destylarni z północy i południa wyspy Islay. Whisky ta ma reprezentować najważniejszy z czynników kształtujących profil sensorycznych na wyspie, którym jest oczywiście
torf. Butelkowany z niższą zawartością procentową, jest doskonałą opcją dla nowych konsumentów, chcących poznać czym jest dymna whisky. Dzięki lekkiemu charakterowi pełnemu przyjemnej dymności, w której oparach dostrzec można nutki
świeżych owoców oraz przypraw, produkt ten może stać się składnikiem ulubionych drinków i cocktaili.
Prawdziwy reprezentant tego, co na wyspie odpowiada za mocny charakter trunków - ambasador torfu we własnej osobie. Połączony z ponad 60 beczek, pochodzących z północy i południa wyspy i zabutelkowany bez jednej kropli wody.
Zawartość butelki ujawnia prawdziwą skondensowaną moc whisky z Islay i pozwala każdemu na własną rękę doświadczać pełni smaku trunków z jej wybrzeży. Każda kropla to cios torfu, po którym nadchodzi dymna mgła, zza której wyłania
się owocowy ogród. Doskonale wzmocni każdą degustację i ulubione klasyczne cocktaile.
Prosty do odczytania wzór reprezentuje destylaty z największej gorzelni na wyspie Caol Ila. Do stworzenia tej partii wykorzystano 2 beczki ponownie napełnione po hiszpańskim winie sherry. Destylat dojrzewał w nich od 2011 roku przez
całe 7 lat, a po połączeniu pozwolił zabutelkować 1901 butelek. W każdej z nich można odnaleźć mocny charakter morskiego wybrzeża ze zbalansowaną świeżością i mineralnością. Młodość destylatu objawia się aromatami wiosennej trawy,
polnymi ziołami oraz torfowiskiem.
Intrygujący mariaż beczek z dębu amerykańskiego i ex-sherry hogsheads napełnionych pomiędzy 2013 i 2015 rokiem, torfowym destylatem z gorzelni Bunnahabhain. Seria ta ogranicza się do zaledwie 1896 butelek dostępnych na całym świecie.
Destylaty dojrzewały w beczkach od 5 do 7 lat. Ta nietypowa dla gorzelni torfowa ekspresja, urzeka kombinacją intensywnych, pikantnych pieprznych tonów z nutką gorzkiej czekolady, która po chwili wybucha owocowością i cukierniczą
słodyczą.
Słynna gorzelnia o trudnej do wymówienia nazwie Laphroaig prezentuje swój 12 batch dostępny w nakładzie 1672 butelek. Do jego zestawienia użyto czterech beczek napełnionych w 2014 roku, których zawartość dojrzewała ponad 6 lat. Dwa dublety hogshead-ów z czego jeden ponownie napełniany, a drugi po sherry pozwalający wydobyć słynną medyczną jodynową woń wraz z wieloma warstwami drewna i słodyczą dymu.
W 2007 roku cztery beczki po bourbonie zostały napełnione destylatem z gorzelni Lagavulin, aby po 8 latach zawartość dwóch z nich została przelana do szklanych kadzi, a pozostałe dwie dojrzewały do uzyskania 14 pełnych lat. Z tego
dość osobliwego zestawienia powstało 1067 butelek. Połączenie tych beczek pomogło zachować nadmorski charakter z mnóstwem kremowej słodyczy, na której tle unosi się aromat wędzonego mięsa i ziemisty dym.
Port Charlotte to dymny destylat produkowany w gorzelni Bruichladdich. W 2011 roku 3 beczki po bourbonie zostały napełnione właśnie tym torfowym destylatem i dojrzewały przez kolejne siedem lat, by ostatecznie zostać złączone w liczbę
1163 egzemplarzy z logo PI6. Każdy, kto spróbuje tego trunku, doświadczy intrygującej dymności charakterystycznej dla wędlin i mięs wędzonych, w których
tle odnaleźć można przyjemne nutki przypraw korzennych oraz popiołu z cygara.