Dębowe drewno napełnione po raz pierwszy znakomicie współgra ze smakiem mocnych i wyrazistych whisky produkowanych w Stanach Zjednoczonych z żyta, kukurydzy i innych ziaren. W Szkocji nie często korzysta się z nowych beczek, ponieważ
trunki wytwarzane z jęczmienia nadają whisky lżejszy smak, który nowe drewno mogłoby kompletnie zdominować.
Gorzelnicy najczęściej kupują co roku beczki od tego samego dostawcy. Taki zabieg pozwala utrzymać stałą jakość trunku. Niektórzy koncentrują się wyłącznie na nowych beczkach, inni zaś preferują takie, w których wcześniej dojrzewała
konkretna odmiana np. sherry. Wielu gorzelników eksperymentuje z różnymi rodzajami beczek, co często przynosi spektakularne rezultaty.
Odpowiedź na pytanie „dlaczego to właśnie z dębu produkowane są beczki” uzasadniają dwa fakty – drewno to doskonale przepuszcza powietrze, a alkohol wnika w klepki, czerpiąc z nich smaki oraz aromaty. Powietrze otulające beczkę, w
której dojrzewa trunek, przydaje whisky czasem słonych i morskich, a czasem wrzosowych i sosnowych smaków.
Doświadczeni bednarze, którzy wytwarzają beczki, składają 26 klepek, przy użyciu żelaznych obręczy. W produkcji beczek nie stosuje się klejów czy gwoździ, które mogłyby mieć wpływ na smak, kolor czy aromat whisky.
Nad płomieniami,
klepkom nadaje się odpowiedni kształt, a wieko dopasowuje się idealnie w wyżłobienia na końcach klepek. Praca bednarza wymaga praktyki, którą zdobywa się podczas pracy z bardziej doświadczonymi osobami.
Jak zostało wspomniane wcześniej, beczka może być nowa lub wcześniej już napełniana. W niektórych destylarniach, whisky dojrzewa w beczkach po sherry, bourbonie, maderze lub porto. Beczki różnią się również pojemnością, która determinuje
ich nazwy, stąd:
butt (133 galony, czyli 500 litrów)
puncheon (119 galonów, czyli 450 litrów); hogshead
(66 galonów, czyli 250 litrów)
barrel (55 galonów, czyli 200 litrów)
american barrel (46 galonów, czyli 173 litrów).
Przelanie trunku z jednej beczki do drugiej, podczas procesu leżakowania nazywane jest wykańczaniem, czyli finishing. Zabieg ten dodaje whisky walorów, jednocześnie nie przesłaniając nadmiernie jej oryginalnego i wyjątkowego charakteru.
Efektem finalnym jest mieszanka o złożonym i bogatym smaku oraz aromacie.