Degustacja #73 Kirin Fuji Single Grain 46%

Czytaj dalej

Bardzo ciekawa gorzelnia, jedna z ponad 40-stu w Japonii. Leży u podnóża góry Fuji, wpośród gór i niedaleko morza. Istnieje od 1973 roku i produkuje różne rodzaje whisky dzięki alembikom i kolumnom destylacyjnym. Dostęp do głębinowej, bardzo czystej górskiej wody oraz sprzyjający powolnej maturacji klimat (dużo mgieł, średnia temperatura to 13 stopni, a wilgotność – 80%) sprawiają, że tworzy się tam, przynajmniej na papierze, bardzo porządne whisky.

Degustacja #73

Przeglądałem stronę producenta, który sugeruje produkcję „od ziarna do szkła”. Do końca prawda to nie jest – słód jęczmienny sprowadzany jest głównie z Wielkiej Brytanii, inne zboża (kukurydza, żyto) – z całego świata (wymieniane są USA i Kanada – no kto by się spodziewał…). Abstrahując – whisky japońska, pomimo specyficznego rynku i szalonego na nie popytu, od jakiegoś czasu zyskuje własną, niepowtarzalną tożsamość.

To oczywiście w ogromnej większości nie są „dzieła wybitne”, ale też nie o to tam do końca chodzi. W końcu popyt przewyższający podaż robi swoje. To teraz clou programu – wersja single grain whisky Fuji. Oczywiście niewiele wiadomo (standard). Wiadomo jedynie, że ta wersja whisky stworzona została z destylatów słodowych i zbożowych (kukurydza i nieco żyta), które destylowane były i w alembikach, i w kolumnach (system wielokolumnowy) i starzone w beczkach po Bourbonie (180 litrów każda).

To tyle. Pytań jest kilka, nawet kluczowych, no ale cóż – nie ma innej rady jak machnąć ręka i przejść do degustacji.

Świeży, rześki, dość intensywny, lekko duszący. Na początek dużo gruszek, maślanych ciasteczek, wanilii, skórki grejpfruta, mlecznej czekolady. Sporo też miodu, pszczelego wosku, stearyny, do tego migdały, rodzynki, lukrecja, dojrzałe maliny, mirabelki, limonki, żółte śliwki.

Nos

Kontynuacja słodyczy w postaci sklepu ze słodyczami, toffi, czy wypieków z budyniem. Dalej – syrop cukrowy i klonowy, cukierki ziołowe, marcepan, cynamon, gałka muszkatołowa, biały pieprz, grudka soli kuchennej, słodkie kwiaty, wytrawne drewno. Generalnie – dużo ciepłej słodyczy i lekka kwasowość limonek

Nos

Zdecydowanie więcej pieprzu, niż na nosie, to na początek. Potem wchodzą limonki, a za nimi dopiero sklep ze słodyczami. \Na drugim planie miód, wanilia, mleczna czekolada, mleczne cukierki, gruszka, kwaskowe jabłko, migdały, marcepan, kwaśne czerwone porzeczki, budyń, syrop cukrowy i klonowy, odrobina soli. Całkiem nieźle ze strukturą, nie jest płasko, choć poczucie rozwodnienia dość duże

Smak

Od początku dużo wanilii, miodu, budyniu, maślanych ciasteczek, sklepu ze słodyczami, a także limonek, malin, marcepanu, migdałów, słonego karmelu, toffi, słodkich kwiatów, syropu klonowego i cukrowego. W tle sok z brzozy, drewno, cynamon, biały pieprz. Dość płaski, krótki, słabo zaznaczony

Finisz

Jest po japońsku, czyli rześko, owocowo, nieco słodko, limonkowo, troszkę dusząco. Bardzo, bardzo poprawnie. Nos jest tu zdecydowanie najlepszy – bardzo zróżnicowany, wielowątkowy, duszący i rześki zarazem, dominują akcenty słodkie plus limonki, a w tle kwiaty. Alkohol naprawdę nieźle ukryty. Na podniebieniu nieco gorzej, rozwodnienie spore, sporo pikantniej (młode destylaty), ale nadal akceptowalnie, nadal wszystko ładnie skomponowane, nadal w melodii fałszu większego nie ma.

Podsumowanie

Finisz, niestety, nieadekwatny do reszty – tu zdecydowanie sporo do poprawy. A to mało wyraziście, a to krótko, dużo prościej, nawet za prosto. Spodziewałem się bardziej przyjemnych doznań na tym etapie degustacji. O designie, marketingu, budżecie za tę whisky i wszystkich pytaniach bez odpowiedzi pisał nic nie będę, bo i po co. Śpiewka ta powtarza się w zasadzie przy każdej japońskiej whisky. Mogę jednak powiedzieć, że mając w zapasie spróbowanych x japońskich whisky w różnych budżetach mogę powiedzieć, że tutaj najgorzej nie jest.

Oczywiście popyt nie pozwala „rozwinąć skrzydeł” w pełni gorzelni Fuji Gotemba, a szkoda, gdyby się trochę bardziej postarali wyszłoby zapewne jeszcze lepiej. Ale nie narzekam – nawet jako zdecydowany fan szkockiej w wersji single malt…

Aromat: 22 Smak: 19,5 Finisz: 17,5 Balans: 19 Razem: 78/100 pkt.

Ocena

Po więcej historii i dobrej whisky