Czytaj dalej

Czy
single malt
może być mieszany?

Rodzajów whisky jest wiele, natomiast nie dziwi, że najpopularniejszymi z nich są whisky blended (mieszane) i single malt (nie… no właśnie). Czy faktycznie single malty zawsze stanowią pojedynczy, nie mieszany z żadnym innym jęczmienny słód?

Kupaż (fr. Coupage) i asamblaż (fr. Assemblage) to dwa terminy znane przede wszystkim w świecie winiarskim. Kupaż jest podstawową techniką wszystkich winiarzy na całym świecie i polega na mieszaniu win różnego pochodzenia, różnej jakości i różnych odmian (kupaż szczepów), często z różnych lat zbioru.

– wyjaśnienie pojęć

Kupaż i asamblaż

Asamblaż jest w zasadzie także kupażem, natomiast w tym wypadku mamy do czynienia z mieszaniem win tej samej jakości i pochodzenia. Stąd można dojść do wniosku, iż asamblaż jest bardziej wyrafinowaną odmianą kupażu, wszakże w pojęciu podstawowym za pomocą kupażu wolno nam mieszać destylaty o lepszej i gorszej jakości, asamblaż zaś już na to nie pozwala.

Oczywiście, asamblaż to nadal mieszanie win z różnych beczek, szczepów, etc., natomiast tutaj najważniejsza jest przede wszystkim jakość. Dlatego też asamblaż pozwala na powstawanie wielkich win, stąd mówi się o asamblażu bordoskim, szampańskim, itd. Ale ale, co to wszystko ma wspólnego z whisky? I w jaki sposób może pomóc nam w odpowiedzi na pytanie postawione w temacie artykułu?

Coraz większe znaczenie whisky single malt
na świecie


Według informacji ze strony statista.com łączna wartość whisky szkockiej importowanej do Polski w 2019 roku przekroczyła 86 milionów funtów szterlingów, z czego za ponad 71 milionów sprowadzono whisky typu blended, zaś za ponad 10 milionów – single malt (mówimy tylko o samej szkockiej!).

Trend ten jest bardzo podobny na świecie, bo choć sprzedaż single maltów rośnie z roku na rok, to i tak whisky typu blended wiedzie prym wśród konsumentów, niezależnie od kraju, czy nawet kontynentu.

W Polsce rynek whisky rokrocznie prężnie się rozwija, w przeciągu ostatniej dekady nastąpił naprawdę niesamowity skok jej sprzedaży, klienci są coraz bardziej świadomi swoich wyborów, a zarówno małe sklepy, jak i duże sieci oferują setki, a niektóre nawet tysiące pozycji, częstokroć unikatowych, limitowanych, mniej znanych, pochodzących nie tylko ze Szkocji, Irlandii, czy Japonii, ale i z mniej oczywistych dla zwykłego laika krajów jak Indie, Tajwan, Francja, Szwecja, Islandia, Walia czy Australia.

Wracając do faktu, iż w przeważającej ilości na świecie spożywa się whisky mieszaną(blended) – oczywiście, tak jest w istocie, natomiast udział w rynku whisky single malt jestcoraz bardziej zauważalny, konsumenci coraz chętniej są w stanie przeznaczyć większekwoty na trunki o wyższej (lub potencjalnie wyższej) jakości, a za takie, w stosunkuoczywiście do blendów, uważa się właśnie single malty.

Jest w tym bardzo dużo prawdy, aczkolwiek prawda bywa względna, przez co zdradliwa, a o przykłady tu nietrudno, jednakowoż jest to temat na zupełnie inny artykuł, dlatego na tę chwilę przy tym stwierdzeniu pozwolę sobie postawić kropkę.

Jak to w końcu z tymi maltami jest?

Obecnie od kilku już ładnych lat obserwujemy boom na spożycie whisky. Ten światowy trend, pomimo pandemicznych zawirowań, aż tak bardzo nie wyhamował, możemy wręcz być niemal pewni, iż w najbliższej przyszłości utrzyma się, a konsumpcja whisky na świecie nadal będzie rosła. Powstają nowe gorzelnie (również w Polsce, czy nawet w Rosji),te istniejące podnoszą moce produkcyjne, reaktywuje się zakłady do niedawna zamknięte, tak jak choćby kultowe Port Ellen.

Coraz większa świadomość konsumencka to coraz większe spożycie lepszej, bogatszej, najczęściej też droższej whisky. W tym segmencie coraz większy sukces odnoszą i dalej odnosić będą single malty. Ale jak to z tymi maltami naprawdę jest? Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto zdawał sobie sprawę jak wiele niuansów zawiera się w tym pojęciu. Wiedza przeciętnego nabywcy mogła co najwyżej kończyć się na tym, iż blendy to whisky mieszane, malty – nie mieszane. A jest to prawda, owszem, ale tylko w jednym konkretnym przypadku.

Kupaż i asamblaż przeniesione na grunt świata whisky blended

I w tym momencie wróćmy do pojęć z pierwszego akapitu tego tekstu – do kupażu i asamblażu. Otóż w świecie whisky również stosuje się obydwa te procesy. Na przemiennie, bądź osobno. Zacznijmy od blendów.

Whisky blended stanowi kupaż różnych destylatów o różnej jakości. Najlepiej to uzmysłowić na prostym przykładzie – weźmy więc na tapet jedną z najbardziej znanych: Johnnie Walker Red Label. „Czerwony Jaś” to mieszanka ponad 30 różnych whisky pochodzących z różnych zakładów (gorzelni). Część z nich to single malty, część blendy, część whisky typu grain (zbożowa).

Jako że omawiana whisky nie ma oznaczenia wieku na etykiecie, a przepisy w Szkocji mówią jasno, że by móc nazwać dany destylat mianem whisky musi on być starzony w dębowych beczkach przez co najmniej 3 lata, każda ze składowych whisky tworzących czerwonego Johnnego Walkera może się różnić także wiekiem.

Pochodzą one także z różnych beczek (lepszych? gorszych?). Oczywiście im droższa whisky typu blended, tym te destylaty (zazwyczaj) starsze. Natomiast oznaczenie wieku mówi o najmłodszym destylacie użytym do kompozycji danego blenda. Ale wracając – blendy komponowane są z różnych destylatów o różnej jakości, tak więc kupażowane.

Jest jeszcze osobna pod-kategoria blendów – to tzw. blended malty. Są to whisky mieszane, ale w ich skład mogą wchodzić tylko i wyłącznie whisky słodowe (single malt).

Prostym przykładem jest Money Shoulder, whisky stworzona z trzech destylatów: Glenfiddich, Balvenie i Kininvie. Co do tej whisky możemy się już zacząć spierać, czy dokonano tu tylko kupażu, a może i pokuszono się o asamblaż. Autor tego artykułu zostałby jednak przy kupażu, wszak to świetna whisky, ale bez oznaczenia wieku, więc trzy składowe mogą się różnić tym, co tutaj kluczowe – jakością. Zostawmy to jednak i przejdźmy w końcu do clue programu.

W przypadku single maltów także możemy mówić o kupażu i asamblażu. Single malt to whisky słodowa (ze słodowanego jęczmienia) pochodząca z jednego zakładu. To oczywiście znaczy, że nie może być mieszana z żadną inną whisky pochodzącą z innej gorzelni. Ale w obrębie jednego zakładu? Oczywiście, że tak!

jest mieszany?

Kiedy single malt

Jeśli mamy single malta bez oznaczenia wieku (ang. NAS – No Age Statement), dajmy na to Glenmorangie, to jest to mieszanka różnych destylatów Glenmorangie, z różnych beczek i najczęściej w różnym wieku. Do tego dochodzą kombinacje beczek, np. single Malt starzony w beczkach po Burbonie i finiszowany w beczkach po Porto. W tym wypadku siłą rzeczy starsze będą destylaty z tych pierwszych beczek.

Idźmy dalej. Jeśli mamy whisky słodową z oznaczeniem wieku, np. 12-letnią Glendronach – czy to jest mieszanka? Oczywiście, że tak! Jest to mieszanka destylatów Glendronach pochodzących z różnych beczek, zaś jedyną cezurę stanowi wiek – każdy z tych destylatów musi być 12-letni (co najmniej). To w końcu kiedy ten malt nie jest mieszany?

Whisky single malt nie stanowi mieszanki tylko w przypadku wersji single cask. To takie Ferrari w świecie whisky. Stanowi ona pojedynczy, nie mieszany z żadnym innym, destylat z jednej konkretnej beczki. Dodatkowo, by podnieść jego jakość i prestiż, często przelewa się go z naturalną mocą beczki, ewentualnie nie poddaje procesowi filtracji na zimno i nie barwi karmelem.

– wersja single cask

Jedyna opcja

Na etykiecie znajdziemy też numer beczki oraz niejednokrotnie numer butelki i ilość wszystkich butelek stworzonych z tej jednej beczki. W zależności od rozmiaru beczki oraz wieku danej whisky ilość ta może się różnić. Im starsza whisky, tym mniej butelek, im mniejsza beczka – również. Im mniej butelek w tym wypadku tym jednak tylko lepiej dla finalnej jakości.

Słówko o whisky zbożowej

Często butelkuje się tak także single grain whiskies (whisky zbożowe). Są to whisky stworzone z jednego z czterech zbóż (jęczmień, pszenica, żyto lub kukurydza) destylowane w alembiku do destylacji ciągłej, a nie przerywanej (jak single malty). Trzeba jednak wziąć poprawkę, że grain whiskies butelkuje się częściej jako starsze, gdyż nie mają takiego potencjału jakościowego jak single malty. Są to whisky łagodne, przystępne, ale rzadziej – wybitne. Poza tym wersje single cask grain whiskies butelkowane są w zasadzie tylko przez niezależnych bottlerów (IB –Independent Bottlers), firmy, które skupują destylaty od gorzelni whisky zbożowych i tworzą ich nieoficjalne wersje.

W wersji single cask butelkowane są nie tylko single malty.

Oficjalne bottlingi (OB.-Oficial Bottlings) whisky w wersji single cask pojawiają się rzadko i praktycznie tylko w przypadku gorzelni whisky słodowej. Wynika to z prostego faktu, że zakłady produkujące whisky zbożową przeznaczają niemalże całość swojej produkcji do blendów. W przypadku maltów jest niemalże odwrotnie. Jednakowoż maltów w wersji single cask uświadczymy zarówno w oficjalnych, jak i nieoficjalnych bottlingach. Ten segment, do niedawna dość niszowy, również nabiera znaczenia. Perełek tu bez liku, ale…na tym zakończmy. I cieszmy się każdą dobrą whisky, niezależnie, czy jest w jakikolwiek sposób mieszana, czy nie. A jeśli jest – sami odpowiedzmy sobie na pytanie, czy w danym wypadku mamy do czynienia li tylko z kupażem, czy również z asamblażem…

Zaglądaj na kukunawa.pl

Po więcej historii i dobrej whisky