Każda osoba przemierzająca nieznane ścieżki świata whisky dojdzie do momentu, w którym zapragnie wydobyć z trunku całe oczekiwane bogactwo smaków. Jednak aby wspomniane wydobycie stało się faktem, należy zadbać
o kilka szczegółów.
Przede wszystkim należy uzmysłowić sobie,
że aby osiągnąć zamierzony cel, nie wystarczy opróżnić zawartości szkła.
Świadomość różnic wynikających
z bezceremonialnego wypicia kieliszka,
a zaplanowaną i przeprowadzoną z odrobiną pietyzmu degustacją. Samo planowanie takiego wydarzenia nie powinno nastręczać problemów, a być swego rodzaju rozgrzewką
i wstępem do nadchodzących przyjemności.
Czy są jednak jakieś nieprzewidziane sytuacje, które mogą zniweczyć starania i przeszkodzić w upragnionej degustacji?
Przede wszystkim chodzi o nastawienie. Nie należy popadać w uczucie konieczności jak najszybszego przeprowadzenia upragnionego wydarzenia. Mówi się, że nigdy nie ma drugiej szansy na zrobienie pierwszego wrażenia. Dobry nastrój, czysta głowa niezajęta innymi problemami oraz odpowiednio dużo czasu
- to podwaliny dla dobrej degustacji.
Kiedy już degustujący upora się z dręczącymi
go problemami i nareszcie udała się mu osiągnąć poczucie dobrego nastroju,
można zaplanować czas.
Tym, w zależności od zakresu degustacji, powinno się dysponować odpowiednią ilością.
Poza ilością należy również zadbać
o jakość czasu oraz jego porę.
Jakość czasu to ogólnie pojęta swoboda
w jego doborze i bezkompromisowość we właściwym dopasowaniu. Nieodpowiednio byłoby nerwowo zerkać na zegarek czy finalnie zakończyć raczenie się trunkiem z powodu niewystarczającej ilości czasu.
Ustalenie momentu przeprowadzenia takiej sesji powinno również być dobrze przemyślane.
W dużej mierze najlepsze dla organizmu człowieka są godziny około południa, kiedy to jest dogodne światło, a sam organizm znajduje się w szczytowej formie dobowej.
Jednak często wydarzenia takie odbywają się
w godzinach wieczorny. Jeśli taka została podjęta decyzja, warto nie planować tych godzin zbyt późno.
Zmęczenie i długie godziny codziennych trudów dnia, mogą przyćmić zmysły. Oczywiście nie każdy może sobie pozwolić na degustację napojów alkoholowych
w południe, jednak zachowanie zdrowego rozsądku, może przynieść duże korzyści.
Mając nastrój i czas, przychodzi pora na ustalenie miejsca, a to również powinno być odpowiednie i dostosowane do planowanego wydarzenia. Przede wszystkim powinno być wolne, przez cały okres degustacji, od obcych zapachów. W miarę możliwości przewiewne, dostarczające i zapewniające odpowiednią wentylację. Takie z dużą ilością światła - najlepiej naturalnego. Spokojna i kojąca muzyka, będzie stanowiła „wisienkę na torcie”, a drażniące czy głośne odgłosy z ulicy będą przysłowiową „łyżką dziegciu”.
Nawet drobne detale mogą łatwo popsuć cały osiągnięty sukces degustacyjny. Niezależnie od ilości uczestników sesji degustacyjnej, warto wyposażyć się w odpowiednią ilość kieliszków, wody i wszelkich potrzebnych utensyliów. Nic bardziej nie rujnuje wydarzenia jak ciągle rozpraszająca konieczność dostarczania brakujących przedmiotów.
Skoro już mowa o kieliszkach ich jakość, kształt i czystość są w całym przedsięwzięciu wręcz fundamentalne. Kieliszek degustacyjny nie może być zastąpiony szklaneczką typu tumbler czy kieliszkiem shot. Degustacja
z wykorzystaniem nieodpowiedniego szkła, niezależnie od wcześniejszych wysiłków, nie powiedzie się i przyniesie niezadowolenie
z trunku oraz zniweczy cały wcześniejszy
wkład i zaangażowanie. Przed napełnieniem kielichów, warto też sprawdzić, czy nie noszą one obcych zapachów lub, czy nie mają pozostałości detergentów.
Wszelkie dodatki, takie jak woda czy drobne przystawki, wymagają przeanalizowania i zaplanowania, aby nie stały się w trakcie degustacji przyczyną problemów. Woda, którą można przepłukiwać kubki smakowe lub dodawać do trunku, powinna być jak najczystsza, niegazowana i pozbawiona jakichkolwiek smaków czy aromatów, które mogą zaburzać odbiór trunku. Jeżeli konsumujący decydują się na wprowadzenie w trakcie degustacji drobnych przekąsek, należy upewnić się, czy ich smaki lub zapachy, nie są zbyt dominujące nad paletą smakową i czy nie wypełniają miejsca degustacji własnym aromatem.
Po wielu zadawać by się mogło ważnych decyzjach, które pozwoliły zapobiec niepowodzeniu całości przedsięwzięcia, przyszła pora na jeszcze jeden i to dość fundamentalny werdykt. Czy degustacja odbędzie się w samotności, czy przy akompaniamencie znajomych? W drugiej opcji bardzo istotne jest, aby uczestnicy wydarzenia byli zaangażowani w jej przebieg i nie dezorganizowali całości przedsięwzięcia.
Nie oznacza to, że muszą sami być doskonale obeznani w świecie whisky, jednak powinni wykazywać, chociażby cień zainteresowania
i chęci zrozumienia rzeczy dziejących się wokoło ich.
Jak widać lista elementów, które mogą zakłócić przebieg degustacji whisky, nie jest długa. Dzięki dobremu zaplanowaniu i unikaniu błędów, z łatwością można sprawić, że wydarzenie zakończy się sukcesem.
Na koniec warto przypomnieć o kilku innych przeszkodach, które są dość drobne i mało znaczące, ale warto o nich również pomyśleć: Perfumy. Ich zapach może dość mocno oddziaływać i zaburzać percepcję.
Przed degustacją warto, na ile to możliwe, zrezygnować z ciężkich zapachów. Picie kawy. W trakcie, czy na chwilę przed degustacją, spożywanie kawy może przynieść dość niekorzystny skutek, odbijając się na rejestrowanych smakach. Kawa jest na tyle silnym napojem, że z łatwością przyćmiewa zdolności sensoryczne. Jedzenie. Podobna sytuacja może mieć miejsce, kiedy przed degustacją spożywa się potrawy z kuchni
o charakterystyczny ostrym i intensywnym profilu sensorycznym.
Degustacje nie są nadzwyczajnymi wydarzeniami, jednak jeśli ktoś naprawdę ceni sobie wrażenia organoleptyczne, które płyną
z wyjątkowych whisky, a takie właśnie chciałoby się otworzyć - warto dołożyć wszelkich starań, aby degustacje udało się zrealizować w 100%. Jeśli testowana whisky jest rzeczywiście edycją ściśle limitowaną, może to być jedyna taka okazja.